Wyjazd grupy Comeniusa do Zakopanego Drukuj
W dniach 28-29 marca 2008 roku odbyła się dwudniowa wycieczka grupy COMENIUS do stolicy polskich tatr – Zakopanego.

W bieżącym roku szkolnym w ramach projektu, wspólnie z zagranicznymi partnerami pracujemy nad tematem „Czy wszystko to ser ?”. Podobnie jak chleb i kiełbasa, ser należy do najczęściej spożywanych produktów w naszym codziennym jadłospisie. Wśród wielu gatunków sera produkowanych w Polsce, szczególne miejsce zajmuje oscypek. Oscypek od lutego 2004 roku jest produktem strzeżonym przez unijny certyfikat, jako polski produkt regionalny.

Aby dokładnie poznać wyrób oscypka metodą tradycyjną, udaliśmy się do gospodarstwa agroturystycznego do bacy Kazimierza Furczonia w Leśnicy k/ Nowego Targu. W górach powitała nas piękna pogoda ze wspaniałym śniegiem. W gospodarstwie pana Kazimierza zabawiliśmy do późnego popołudnia, poznając szczegółowo wyrób nie tylko oscypka, ale również innych produktów regionalnych, wytwarzanych z mleka owczego. Pan baca jest znanym na podhalu producentem tych ekologicznych wyrobów. Mogliśmy się o tym przekonać podziwiając liczne certyfikaty, dyplomy i wyróżnienia, z różnych ogólnopolskich i regionalnych konkursów. W międzyczasie mogliśmy degustować różne wyroby pana Kazimierza. Na nocleg udaliśmy się do bacówki u Janocka we wsi Brzegi  (ok. 3 km od granicy ze Słowacją). Z zachwytem podziwialiśmy widoki okolicy. Wyborne jedzenie, komfortowe warunki (pokoje z łazienkami i telewizją) nastrajały do wspaniałego wypoczynku. Wśród zimowej scenerii urządziliśmy sobie wieczorne spotkanie przy grillu.

W sobotę 29 marca tuż po śniadaniu udaliśmy się do Zakopanego. Czekał tu na nas przewodnik tatrzański pan Franciszek Latawiec, który przez kilka godzin opowiadał nam o historii miasta, jego osobliwościach, zapoznał nas z najciekawszymi zabytkami i miejscami Zakopanego. Zwiedziliśmy muzeum tatrzańskie, cmentarz na Pęksowym Brzyzku, podziwialiśmy kościółek Witkacego i skocznie narciarskie. O prawdziwy zawrót głowy przyprawiły nas sklepy i stragany na Krupówkach. Po obiedzie udaliśmy się kolejką na Gubałówkę, aby zobaczyć panoramę polskich Tatr.

Zmęczeni, ale pełni wrażeń, wieczorem udaliśmy się w podróż powrotną do Sandomierza.