I tydzień w Evorze Drukuj

Od poniedziałku zaczęła się nasza przygoda z kuchnią portugalską.

Staże odbywamy w sześciu restauracjach i tak: Kasia i Beata w hotelu ***** Convento do Espinherio, Patrycja, Adrianna, Aleksandra i Karolina w restauracji hotelu ****  Vitoria Stone, Ania z Karoliną w restauracji Chouricaria da Praca,  Magda i Patrycja w rodzinnej restauracji do Becelo, Aleksandra, Klaudia, Elżbieta i Sylwia w Docas, a chłopaki Krystian i Mariusz w Sushi & Friendes.

Wszyscy opiekunowie praktyk przyjęli nas bardzo ciepło i serdecznie. Chcą nam przekazać jak najwięcej informacji i przepisów na tradycyjne tutaj dania. W Evorze restauracje znajdują się na każdym kroku, mniejsze, większe i te bardzo duże serwujące rozmaite specjały kuchni portugalskiej przez cały dzień.

Rano można napić się pysznej kawy i zjeść babeczkę z nadzieniem budyniowym (pasteis de nata), a wieczorem największym powodzeniem cieszą się oczywiście owoce morza i ryby, a wśród nich król portugalskich stołów dorsz(bacalhau) narodowa potrawa tego pięknego kraju.

Nasza praca w pierwszych dniach stażu to przeważnie obróbka wstępna tak np. obieranie ziemniaków, krojenie warzyw i owoców, oczyszczanie ryb i owoców morza oraz sprzątanie kuchni. Teraz szefowie zaufali nam bardziej i pod ich nadzorem przygotowujemy już potrawy takie jak: hamburgery, zupy rybne, sałatki, pierożki japońskie, smażone ryby i pieczemy ciasta, a nawet desery. Oczywiste wszystkie przygotowane potrawy degustujemy. Nawet ośmiornica nam smakowała.Portugalczycy są również ciekawi naszej kuchni i tak np. Aleksandra i Klaudia usmażyły kotlety schabowe i upiekły dla pracowników restauracji naszą tradycyjną szarlotkę, która wszystkim bardzo smakowała. Poproszono ich nawet o przepis na nasze ciasto! Ela i Sylwia będą wkrótce lepić pierogi !

::Tu mamy galerię::