Ostatni tydzień w Portugalii Drukuj

portugalia 3 tydz

Ostatni tydzień naszej portugalskiej przygody rozpoczęliśmy od wycieczki do Cascais (cyt. Kaskasz) i Lizbony. Niedziela - dzień wolny od praktyk, piękna słoneczna pogoda (około 25-26 ͦ C) i my gotowi do poznawania tego pięknego kraju, o którym przewodniki mówią, że to „rąbek fartuszka Europy”.

Zwiedzanie zaczęliśmy od Cascais - miasta „królów i ryb”. To rybackie miasteczko położone nad Oceanem Atlantyckim, około 30 km od Lizbony nas zachwyciło. Ekskluzywny kurort nadmorski, słynie z bogatych rezydencji, pięknych hoteli, podobno najlepszych owoców morza oraz cudownych plaż. Właśnie to miejsce upodobali sobie europejscy celebryci na odpoczynek. Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od zjawiskowego wybrzeża Cascais i niesamowitego widoku z klifu Boca do Inferno (Wrota Piekieł).Wydrążona przez fale morskie studnia i tunel do niej prowadzący oraz wysokie strome wybrzeże zrobiły na nas wielkie wrażenie. Po sesji zdjęciowej na wyżej i niżej platformie widokowej oraz na kamieniach wybraliśmy się na 2-kilometrowy romantyczny spacer wzdłuż wybrzeża oceanu. Po około 30 minutach doszliśmy do centrum Cascais. Tam dostaliśmy czas wolny na podziwiane portu rybackiego i malowniczego starego miasta. Był też czas na odpoczynek na plaży w Praia da Ribera oraz zjedzenie dobrych lodów i tradycyjnych pieczonych kasztanów. Szybki powrót do stolicy Portugalii. Najpierw spacer wąskimi i krętymi uliczkami miasta, w górę i w górę po kamiennej chodnikowej kostce by zobaczyć niezwykłą panoramę Lizbony z punktu widokowego Miradouro da Graca. Białe domy, czerwone dachówki i górujący nad nimi Zamek świętego Jerzego. Schodząc w dół podziwialiśmy charakterystyczne dla tego miasta, zabytkowe żółte tramwaje - linia 28, którą można zwiedzać stare dzielnice miasta. Nie mogło nas również zabraknąć na głównym placu Comercio. Następnie autobus zawiózł nas do Belem, zachodniej dzielnicy Lizbony. Wjechaliśmy na taras widokowy Pomnika Odkrywców, a tam czekała na nas niezwykła niespodzianka. Lizbona żegnała się z nami przepięknym zachodem słońca, które topiąc się w Tagu oświetlało na czerwono jeden z najważniejszych zabytków Portugalii - Wieżę Belem. Późnym wieczorem wróciliśmy do Evory. Po Lizbonie zostały nam wspomnienia, zdjęcia, pamiątki, smak pysznej kawy i niedosyt z tak krótkiego pobytu w tym tajemniczym mieście. Dzień pełen wrażeń podsumowaliśmy sportowo na kręgielni. Najlepszą zawodniczką okazała się Klaudia. Kolejne trzy dni to dalszy ciąg naszych praktyk i ciąg dalszy poznawania i smakowania kuchni portugalskiej. Nie są nam już obce owoce morza i żaden krab nie zdoła nas przestraszyć! Uczyliśmy też portugalskich szefów przygotowania naszych tradycyjnych potraw jakich jak: pierogi, kotlet schabowy czy barszcz biały. A tak w ogóle to czujemy się tutaj jak w domu. Bardzo się z wszystkimi polubiliśmy i zaprzyjaźniliśmy. Trudno będzie się rozstać. Na pewno poleją się łzy. Tak też było w ostatnim dniu pracy . Dostaliśmy pochwałę oraz bardzo dobre oceny za praktykę, a niektórzy również lunch w restauracji i drobne upominki. Było to takie miłe. Podsumowanie naszej przygody z kuchnią portugalską odbyło się nie bez powodu w restauracji „Graciete”, która specjalizuje się w tradycyjnych potrawach regionu Alentejo. Mieliśmy możliwość skosztowania takich potraw jak: zupa z młodego rekina, gulasz  z jagnięciny, migas, królik w sosie własnym, wieprzowina w warzywach czy bardzo słodkie desery. Po degustacji odbyło się oficjalne podsumowanie, a następnie szef „Aenie” Jamie Arauno wręczył certyfikaty. My natomiast dyplomy z podziękowaniem i polskie upominki. Nasze odkrywanie Portugalii rozpoczęliśmy od „spotkania” z wielkim Vaso da Gama i tak też żegnamy się z Evorą. Zabieramy ze sobą do Sandomierza nowe doświadczenia zawodowe, doszlifowaliśmy język angielski, kilkanaście słówek portugalskiego, smak tutejszych babeczek oraz gościnność Pedra u którego mieszkaliśmy w hotelu.

Dziękujemy pani profesor Agacie Łuczak, że zaangażowała się w ten projekt, a panu Dyrektorowi za zaufanie i wysłanie nas na staż na Półwysep Iberyjski.

Serdecznie pozdrawiamy nauczycieli, nasze koleżanki i kolegów, szczegóły opowiemy po powrocie.

::Zdjęcia z III-go tygodnia pobytu::